|
|
Matrix, The
“The Matrix” braci Wachowskich należy już do klasyki kina science-fiction na całym świecie. Alternatywna wizja przyszłości- Ziemia opanowana przez zbuntowane maszyny- okazała się świetnym pomysłem na dobry film. A taki powinien posiadać też świetną ścieżkę dźwiękową, bowiem muzyka jest nieodłączną częścią porządnego kina. W przypadku „Matrixa” zostały spełnione wszystkie warunki. Patrząc na tracklistę matriksowskiego soundtracku można się jedynie szeroko uśmiechnąć. Najciekawsze kapele industrialnych brzmień zebrane w jednym miejscu, grające swoje najlepsze utwory. Rzućmy okiem na wykonawców: Marilyn Manson, Ministry, Lunatic Calm, Prodigy, Rob Zombie, Monster Magnet... Chyba żadnemu fanowi nie trzeba ich przedstawiać. Same klasyki. I na koniec- Rage Against The Machine i ich „Wake Up”- motyw podpierający krótki monolog Neo w budce telefonicznej pod koniec filmu. Utwór nawołujący ludzi uwięzionych przez maszyny (a raczej przez szeroko pojęty „system”) do buntu i przebudzenia z zaślepienia sztucznie wykreowanym światem. Najlepszy w tym wszystkim jest fakt, że to nie tylko "pusty" soundtrack, utwory nie są jedynie promocyjną papką, bowiem można je usłyszeć w trakcie filmu. „Dragula” jest grany w klubie, w którym Neo po raz pierwszy spotyka Trinity, „Spybreak” genialnie współgra ze sceną wielkiej strzelaniny w holu podczas odbijania Morfeusza, itd. Nie będę odbierał Wam przyjemności znalezienia reszty motywów samemu. Czym ścieżka dźwiękowa z „Matrixa” wyróżnia się spośród innych? Przede wszystkim jest umiejętnie skonstruowana, utwory agresywne przeplatają się ze spokojniejszymi, rock miesza się z industrialem, a miejscami nawet z techno czy muzyką elektroniczną. Motywy są świetnie dobrane, tworzą dobrą ilustrację wielu sytuacji oraz ogólne tło muzyczne filmu. No i przede wszystkim, jest to jedna z rzadkich składanek stworzona przez różnych muzyków, a nie ścieżka napisana przez jednego człowieka i zagrana przez orkiestrę, jak to coraz częściej bywa. Dlatego też jest zróżnicowana, dynamiczna i nie znudzi się nawet po kilkunastu przesłuchaniach. Gorąco polecam każdemu, kto lubi dobrą muzykę z dobrego filmu! Ocena: 9/10
Autor recenzji:
Michał 'Mod' Jadczak |
|
|||||