Exploitation movies

Exploitation movies to produkcje klasy B, do których zaliczają się głównie horrory i thrillery. Cieszą się one złą sławą, bo fabuła jest w nich pretekstem do pokazania krwawych, szokujących scen przemocy i innych atrakcji. W polskiej telewizji takie filmy zwykle nie są pokazywane (może z wyjątkiem Polonii 1), ale można je obejrzeć w Internecie (niektóre np. na YouTube w kilkunastu częściach). Ja widziałem kilkanaście takich produkcji,i w większości przypadły mi do gustu. Podoba mi się taki klimat - mroczny, ale zupełnie inny od tego z klasycznych hollywoodzkich filmów.

Jeśli chodzi o konkretne filmy, to podam tytuły włoskich produkcji, gdyż określenie „exploitation” jest dla mnie synonimem włoskich thrillerów i horrorów gore, w tym filmów giallo, które są połączeniem thrillera, horroru i kryminału z intrygą w stylu „kto zabił”. W kolejności od najlepszego:

1. Siedem czarnych nut (Sette note in nero, 1977), reż. Lucio Fulci

Klasyk giallo. Pełen napięcia, inteligentny dreszczowiec z interesującą intrygą kryminalną. Niezwykły, bo niezbyt krwawy, film w karierze Fulciego - specjalisty od efektów gore. Znakomita ścieżka dźwiękowa, doskonała warstwa wizualna i ten klimat, sugerujący, że mamy do czynienia z nietuzinkowym dziełem prawdziwego mistrza. W roli głównej piękna, młoda aktorka - Jennifer O'Neill, znana z serialu sensacyjnego „Niebezpieczne ujęcia” (Cover Up, 1984-85), okrytego złą sławą z powodu tragicznej śmierci odtwórcy głównej roli - Jona Erika Hexuma.
2. Zombi: Pożeracze mięsa (Zombi 2, 1979), reż. Lucio Fulci

Klasyk podgatunku „zombie, gore and shocker”. Drugi po „Nocy żywych trupów”, najlepszy film podejmujący tematykę zombie. Świetne sceny gore, żywe trupy spragnione ludzkiej krwi i mięsa, efektownie rzucają się do gardeł (jeden stoczy nawet walkę z rekinem). Pełen grozy i napięcia horror, długo pozostający w pamięci, z doskonałą atmosferą osaczenia, potęgowaną przez bardzo dobrą muzykę i oryginalne zdjęcia.
3. Hotel siedmiu bram / The Beyond (E tu vivrai nel terrore - L'aldila, 1981), reż. Lucio Fulci

Przerażający koszmar senny przedstawiający oryginalną wizję piekła. Kultowe sceny gore, mnóstwo krwi, okrucieństwa, grozy i zaskakujących zwrotów akcji. Klimat tego filmu jest nie do podrobienia. Brak logiki absolutnie nie przeszkadza, ale mimo to ma wpływ na to, że w rankingu filmów Fulciego znajduje się dopiero na miejscu trzecim. Gdyby scenariusz był lepiej przemyślany, to film mógłby trafić na wyższe miejsce. Aktorstwo także pozostawia wiele do życzenia.
4. Ciemności (Tenebre, 1982), reż. Dario Argento

Bardzo dobre giallo z zaskakującym rozwiązaniem, niezłą muzyczką zespołu Goblin, pozornie niepasującą do horroru, ale jednak dobrze budującą klimat. Ciekawa fabuła, opowiedziana z pomysłem, krwawych scen morderstw też nie brakuje.
5. Terror w operze (Opera, 1987), reż. Dario Argento

Cristina Marsillach, znana z roli żydowskiej kochanki Toma Hanksa z melodramatu „Niechciane rozstania” (Every Time We Say Goodbye, 1986), tym razem w brutalnym thrillerze o psychopatycznym mordercy. Stylowy i krwawy film z ciekawą fabułą, momentami ocierający się o kicz, ale w niektórych scenach widać geniusz reżysera, nazywanego „ojcem chrzestnym giallo”. Nie mylić ze słabą wersją Upiora w operze (Il Fantasma dell'opera), którą Dario Argento zrealizował w 1998 roku.
6. Głęboka czerwień (Profondo rosso, 1975), reż. Dario Argento

Głośny, najsłynniejszy film Argento, uważany za jego najlepszy film. Zapewne dlatego spodziewałem się po nim czegoś lepszego, a większe wrażenie zrobiły na mnie mniej znane filmy reżysera opisane powyżej. Sceny gore są bardzo pomysłowe i oryginalne, a muzyka Goblina należy do najlepszych kompozycji do horroru. Makabryczne giallo, które stało się inspiracją dla wielu późniejszych twórców thrillerów i horrorów. W „Głębokiej czerwieni” niezłą kreację stworzył brytyjski aktor David Hemmings.
7. Suspiria (1977), reż. Dario Argento

Film znany też pod polskim tytułem „Odgłosy”, ale „Suspiria” brzmi bardziej intrygująco. Podobnie jak w filmach giallo, tu też są tajemnicze morderstwa, jednak tematyka zjawisk paranormalnych (sabat czarownic) sugeruje, że mamy do czynienia z horrorem, a nie typowym giallo. Kolorystyka, praca kamer i cała warstwa wizualna są niezwykle oryginalne, wskazujące, że film nakręcił prawdziwy artysta, a nie zwykły filmowiec. Do tego dochodzi jeszcze klimatyczna muzyka, którą sam reżyser współtworzył wraz z zespołem Goblin. W roli głównej Jessica Harper, znana z „Upiora z raju” (Phantom of the Paradise, 1974) Briana De Palmy.
8. Phenomena (1985), reż. Dario Argento

Młodziutka, zaledwie 15-letnia, Jennifer Connelly oraz demoniczny Donald Pleasence w zaskakująco pozytywnej roli, w dreszczowcu o bardzo ciekawej i oryginalnej fabule. Film rozkręca się wolno i niewinnie, by w finale zaskoczyć i przestraszyć widzów.
9. Ptak z kryształowymi piórami (L'uccello dalle piume di cristallo, 1970), reż. Dario Argento

Film można też „spotkać” pod tytułem „Ptak o kryształowym upierzeniu”. Debiut reżyserski twórcy, który miał zmienić oblicze filmowego thrillera i horroru. Film zapoczątkował modę na stylowe kryminały z ciekawą intrygą, tajemniczymi morderstwami i elementami horroru gore. Filmy te, określane mianem giallo, były realizowane przez wielu reżyserów, ale Dario Argento pozostał ich najwybitniejszym twórcą, a „Ptak z kryształowymi piórami” należy do tak zwanej „zwierzęcej” trylogii, w skład której wchodzą również nakręcone przez Argento filmy: „Kot o dziewięciu ogonach” (Il Gatto a nove code, 1971) i „Cztery muchy na szarym aksamicie” (4 mosche di velluto grigio, 1971).
10. Nie torturuj kaczuszki (Non si sevizia un paperino, 1972), reż. Lucio Fulci

Tandetny tytuł może zniechęcić, przez co można przegapić ten całkiem niezły thriller o mordercy dzieci. Lucio Fulci choć, za giallo nie brał się zbyt często i nie uchodził za specjalistę od kryminałów, to nakręcił kilka niezłych filmów tego typu (patrz miejsce 1). Film momentami rozczarowuje ze względu na kilka kiczowatych rozwiązań fabularnych (finałowa scena spadania i ocierania się o skały), jednak trzeba przyznać, że ma kilka innych atutów, np. trudno przewidzieć, kto jest mordercą. Nie będę oryginalny jeśli napiszę, że film również wyróżnia się klimatem. To zresztą reguła takich filmów: klimat jest w nich zupełnie inny od amerykańskich produkcji. Dzięki temu włoskie kino grozy łatwo rozpoznać, nawet jak bohaterowie mówią po angielsku. Tak samo jak łatwo odróżnić western włoski od amerykańskiego.
11. Nowojorski rozpruwacz (Lo Squartatore di New York, 1982), reż. Lucio Fulci

Miejsce poza pierwszą dziesiątką, bo jest to wyraźnie słabszy film Fulciego. Tytuł „Nie torturuj kaczuszki” bardziej pasowałby do tego właśnie filmu, gdyż podczas morderstw słychać odgłosy ... jak u Kaczora Donalda. Zapamiętałem jeszcze prolog, intrygujący i dobrze wprowadzający w klimat. Poza tym film szybko wyleciał mi z pamięci.
12. Miasto żywej śmierci (Paura nella città dei morti viventi, 1980), reż. Lucio Fulci

Z tego filmu pochodzi jedna z najobrzydliwszych scen gore w historii. Przeciętny horror, nawet sceny gore nie robią wrażenia, poza tą jedną, wspomnianą wyżej. Film pokazywany na Polonii 1 pod tytułem „Brama piekieł”. Jak to się mówi: porażki niektórych reżyserów są ciekawsze od sukcesów innych. Więc ten film, mimo wad, na pewno lepiej obejrzeć niż jakiś współczesny horror, zrobiony bez pomysłu i bez klimatu (tj. liczne hollywoodzkie remaki z ostatnich lat).
13. Jaszczurka w kobiecej skórze (Una lucertola con la pelle di donna, 1971), reż. Lucio Fulci

Z tego filmu pochodzi scena z psami w laboratorium, która wzbudziła wiele kontrowersji i dyskusję na temat granic dopuszczalnych, jeśli chodzi o traktowanie zwierząt. Jednak kontrowersje okazały się bezpodstawne, kiedy twórca efektów, Carlo Rambaldi, udowodnił, że psy w laboratorium nie były prawdziwe. Jeśli chodzi o sam film, to niestety w odbiorze przeszkadzają sceny narkotycznej, lesbijskiej orgii, wyglądające jak wyjęte z jakiegoś taniego pornosa. Może gdyby w filmie zagrała lepsza (ładniejsza!) aktorka, to oglądałoby się lepiej, ale niestety Florinda Bolkan nie ma ani charyzmy, ani talentu, ani urody.

Niektóre z powyższych filmów trafiły na listę Video Nasties, gdyż uznano je za szkodliwe dla dzieci i zakazane zostały na rynku wideo (gdyż kaseta wideo w domu może trafić w ręce dzieci i może mieć zły wpływ na ich psychikę). I choć większość tych filmów jest już dziś dostępna, to ich pełne nieocenzurowane wersje nadal trudno zdobyć.

Jak widać powyżej filmy tego nurtu tworzyli głównie dwaj reżyserzy: Dario Argento i Lucio Fulci. Za „ojca giallo” uważany jest jednak Mario Bava, którego „Krwawy obóz Bay” (Reazione a catena, 1971) stał się preludium do powstania amerykańskiego odpowiednika giallo czyli slashera, a „Piątek trzynastego” (Friday the 13th, 1980) Seana S. Cunninghama to poniekąd amerykański remake „Krwawego obozu Bay”.

Filmy „mistrzów eksploatacji” cechują się świetnym klimatem, dobrze wykonanymi scenami morderstw, pełnych krwi i okrucieństwa (tzw. gore), czasami posiadają ciekawą intrygę kryminalną z zaskakującym rozwiązaniem. Często mają też znakomitą mroczną muzykę, która również buduje klimat. Specjalistą w tej dziedzinie był zespół Goblin znany też jako Simonetti - Morante - Pignatelli („Profondo rosso”, „Suspiria” i „Tenebre”). Świetną muzykę miały też inne włoskie horrory: „Sette note in nero” (Bixio, Frizzi, Tempera), „Zombi 2” (Fabio Frizzi) i „Cannibal Holocaust” (Riz Ortolani).

Oprócz giallo, slasherów i filmów o zombi do exploitation należą również: włoskie filmy kanibalistyczne, japońskie pinku eiga, amerykańskie filmy Rogera Cormana, Williama Castle'a, Russa Meyera, filmy „ojca gore” Herschella Gordona Lewisa, brytyjskie filmy Kena Russella, francuskie filmy Jeana Rollina, a także filmy Hiszpana Jesusa Franco (jednego z najgorszych reżyserów horrorów).
Exploitation movies miały czasami zabawne, dziwne tytuły. Obok wspomnianego wyżej „Nie torturuj kaczuszki” dziwne tytuły miały też filmy:
„Skąd wzięły się te dziwne krople krwi na ciele Jennifer?” (Perché quelle strane gocce di sangue sul corpo di Jennifer?, 1972), rez. Giuliano Carnimeo
„Twój występek jest zamkniętym pokojem i tylko ja mam klucz” (Il tuo vizio è una stanza chiusa e solo io ne ho la chiave, 1972), rez. Sergio Martino
filmy Jesusa Franco: “Wampiryczne lesbijki” (Vampiros lesbos, 1971), „Ona zabija w ekstazie” (Sie tötete in Ekstase, 1971) i „Listy miłosne do portugalskiej zakonnicy” (Die Liebesbriefe einer portugiesischen Nonne, 1977)

Autor artykułu: Peckinpah
Blog: www.panorama-kina.blogspot.com

Skomentuj artykuł